wtorek, 12 lipca 2011

Be Sexy, Be Cool, Be Stronger.

Dziękuję za wczorajszego genialnego pocieszacza Gabrysi, która wie, jak wyleczyć mnie z opresji poprzez słodkości i dobry długi spacer, a następnie dobrą zabawę w pubie ;)

Co prawda spałam tylko 3h, ponieważ rano musiałam wstać do pracy, ale szczerze nie żałuję, towarzystwo Francuzów, Gruzinów, Litwinów i innych przesympatycznych ludzi skusiło mnie do dobrej imprezy!
Chociaż wolałabym jednak tak często nie imprezować w środku tygodnia, skoro później do pracy przychodzę niczym zombie :P



A teraz w końcu wszystko zaczynam na nowo.

B. 

2 komentarze: